13.03.2005
Korona Sudetów - Góry Kamienne - Waligóra

 

Góry Kamienne wchodzą w skład Sudetów Środkowych. Mają około 57 km długości i 6 km szerokości. Ich kształt przypomina wypięty łuk o przedłużonym końcu.
Góry Kamienne obejmują: Góry Krucze, dalej pasmo o groźnie brzmiącej nazwie - Czarny Las, następnie Pasmo Lesistej oraz Dzikowca Wielkiego. W związku z dwoma ostatnimi pozycjami pojawiła się pewna różnica w nazewnictwie. Niektórzy specjaliści traktują oba pasma za osobne w nazwie jednostki. Inni natomiast wyodrębniają Masyw Dzikowca - Lesistej, który dzieli się na dwie części, mianowicie na pasma: Lesistej i Dzikowca Wielkiego. I bądź tu człowieku mądry...
W kierunku wschodnim wysunięta jest najwyższa i największa obszarowo część Gór Kamiennych - Góry Suche. Ich kulminację stanowi Waligóra (934 m.n.p.m.) Nazwa tych gór związana jest poniekąd z ich budową geologiczną oraz nieprzepuszczalnością podłoża, która z niej wynika. Tutaj należy wspomnieć, że Góry Kamienne na obszarze naszego kraju są jedyne w swoim rodzaju chociażby ze względu na wulkaniczne pochodzenie. Co prawda nie ma mowy o wysokich na kilka tysięcy metrów wzniesieniach albo tryskającej lawie ale...
Wiele milionów lat temu (380 - 240) w trakcie orogenezy hercyńskiej wykształciła się niecka śródsudecka. Przez siatkę pęknięć w jej dnie wyciekała lawa: różowa (a nawet w kilku odcieniach tego koloru) i ciemnowiśniowa. Było jej tak dużo, że starczyło na uformowanie kilku stożków wulkanicznych.
Tras wycieczkowych na Waligórę jest kilka. Proponuję tę, która podobała mi się najbardziej. Wyruszamy z Sokołowska. Jest to mała miejscowość o statucie upadłego i zapomnianego uzdrowiska. Kiedyś tętniące życiem, obecnie szare, z odpadającymi tynkami, smutnymi mostkami i wspomnieniem pięknego Ogrodu Zimowego.
Mijamy szpital i dochodzimy do cerkwi. Jest ona udostępniona turystom. Obok stoi ciekawy, niewielki, drewniany domek pełniący funkcję małej galerii.
Kierując się delikatnie w prawo natrafiamy na szlak niebieski. Zaczyna się wspinaczka. Pierwszą górką do zdobycia jest Włostowa (901 m n.p.m.). Znajduje się na niej punkt widokowy. Przy dobrej pogodzie - piękna panorama Sokołowska i okolic. Od tej pory należy się nastawić na wędrówkę w rytmie: góra - dół - góra - dół itd.....
Zdobywamy Kostrzynę, Suchawę oraz kilka mniejszych góreczek pomiędzy nimi i schodzimy na przełęcz pod Waligórą. Z niej żółtym szlakiem podchodzimy na szczyt. Mając w pamięci przebytą drogę ostatnie podejście wydaje się prawie niezauważalne. O zdobyciu Waligóry - najwyższego szczytu Gór Kamiennych informuje kamienny blok z nazwą i wysokością góry. Wierzchołek jest zarośnięty, więc o widokach można zapomnieć.
Troszkę odpoczynku, łyk herbatki i do schroniska! Latem jest to zwykłe, ostre zejście, ale zimą....
Szlak przeradza się w tor saneczkowy. (Hmm, może nie saneczkowy...ale zjeżdżać na kurtkach lub plecakach można...) Opierając się jednak na ostatnich przeżyciach proponuję z najwyższej partii zejść na nogach i dopiero przy końcu pobawić się w kontrolowany zjazd.
Zwieńczeniem zejścia z Waligóry jest Przełęcz Trzech Dolin i schronisko "Andrzejówka". W schronisku jest bufet. Można się skusić na cieniutkie, malutkie naleśniki z jagodami i niewielkim paskiem bitej śmietany. One, choć smaczne i aromatyczne nie zaspokoją głodu...
Z przełęczy można zejść do Grzmiącej, Rybnicy Leśnej i Sokołowska. Jako, że śpimy w ostatnim miasteczku, musimy kierować się w tamtym kierunku. I tutaj mamy dwie drogi do wyboru. Jeśli siły nie dopisują, a mięśnie protestują, odpowiednim jest szlak zielony. Natomiast jeśli mamy ochotę na więcej - proponuję szlak czerwony. Wąska ścieżka prowadzi poprzez Graniczną, Bukowiec i zbocza Krzywuchy do Sokołowska. Na ostatnim odcinku zejścia znajdują się pozostałości po starym cmentarzu. Niestety, nie jest on zaznaczony na wszystkich mapach, chociaż prowadzi przezeń szlak.
Wycieczka w opisanym przeze mnie wariancie nie jest najkrótsza. Latem, przy dobrej pogodzie zajmuje ok. 5 - 6h. Natomiast planując wyjście w warunkach zimowych trzeba liczyć na przejście ok. 8 - 9h. Jednakże pomimo pewnego wysiłku wypad obfitujący w piękne widoki.

Gacia