06.08.2005
Korona Sudetów - Jestřebi hory - Žaltman

 

Jestřebi hory stanowią malutki grzbiet w Sudetach Środkowych po stronie czeskiej. Ich usytuowanie i przynależność są dość dość trudne do określenia. Teorii jest wiele, spory i dysputy nadal trwają. Niektórzy twierdzą, że Jestřebi hory zaliczają się do terenu funkcjonującego pod nazwą Broumowska´ vrchovina, inni, że tworzą zupełnie oddzielne i samodzielne pasmo. Naukowe rozważania i dywagacje co do geologii, przynależności, wysokości i innych szczegółów pozostawmy osobom kompetentnym, a sami udajmy się rozkoszować pięknem przyrody...
Jestřebi hory można przejść w jeden dzień. Tworzy je grzbiet mający około 17 km długości. Rozciąga się on pomiędzy Petřikovickim potokiem a Hronovem nad Metuje. Ich najwyższym szczytem jest Žaltman - 740 m.n.p.m.
Proponuję weekendowy wypad do Kudowy z wejściem na Žaltmana.
Aby wyruszyć w Jestřebi hory musimy dotrzeć do Náchodu.(Można dojechać taksówką lub dojść na nóżkach.) W Náchodzie należy wsiąść w pociąg i z jedną lub dwiema przesiadkami dojechać do miasteczka o dźwięcznej nazwie Malé-Svatoňovice.
Leży ono u podnóża Jestřebi hor na wysokości ok. 450m n.p.m. Właśnie w nim urodził się w 1890 r. sławny Karel Čapek. Na niewielkim rynku od 1946r. znajduje się Muzeum bratři Čapků. Miejsce jest ciche i spokojne, a jeśli ktoś ma ochotę wypić kawę o 9 rano na początek dnia - niestety musi się poratować własnym termosem...
Z miasteczka wychodzimy szlakiem zielonym. Przyzwyczajenie się do dłuższego, jednostajnego podejścia może być trudne, zwłaszcza po nieprzespanej nocy. Jednakże później przeradza się ono w miły spacer po lesie.
Po około godzinie stoimy na wierzchołku Žaltmana. Chcąc zobaczyć panoramkę trzeba jeszcze wspiąć się jakieś 15 m. Taką bowiem wysokość ma wieża widokowa, postawiona w 1967r. przez Klub Czeskich Turystów.
Stojąc na platformie wieńczącej stalową konstrukcję, powinno się mieć widok na: Karkonosze, Rychory, Vrani hory, Sowie i Suche Góry, Teplicko - adršpašské skály, Broumovské steny, Upicko i Hronovsko. Przy dobrej widoczności nawet na Orlické hory, Kralický Sněžnik, Zvičinu, Kumburk i Trosky. (Hmm... no cóż, zostałam prawie zmuszona przez Nasturcję Siteczko do wejścia na tę wieżę - wcale mi się nie chciało, pozowałam do pamiątkowych fotek, ręce mi zsiniały od trzymania flagi Korony Sudetów, a w zamian zobaczyłam popielate, deszczowe chmury i zarysy bliższych wzniesień...dobrze, że mam wyobraźnię...)
Z Žaltmana schodzimy szybciutko do Paseky - małej, osiemnastowiecznej osady pośród wzgórz. Znajduje się tam krzyż barokowy, kilka domostw i Jestřebi bouda - małe schronisko z gospodą. Można w nim przenocować i zjeść coś ciepłego. (Oczywiście skorzystaliśmy z okazji, zamówiliśmy obiad i skończyło się biegiem na pociąg...)
W osadzie tej spotykają się dwa szlaki - czerwony i zielony. Czerwony to krótszy wariant powrotny, zielony dłuższy. Pierwszy schodzi do Radvanic (ok. 3km), drugi do Petřikovic (ok. 6km). Z obu miejscowości można dojechać pociągiem do Náchodu.
Wycieczka opisana powyżej jest mało męcząca, nie występują żadne trudności techniczne. Zajmuje ok. 4 - 5h.
Tereny opisane powyżej nadają się zarówno do turystyki pieszej jak i rowerowej, a zimą nawet na biegówki.

Gacia